piątek, 7 listopada 2014

BLUE NAILS czyli niebieski total look

Hej dziewczyny!
Wczoraj oczywiście brakło mi czasu, żeby coś tu napisać... wstyd, wiem
Ale mani było - robione w wielkim pośpiechu, co niestety skończyło się nie najlepiej, bo rozbiłam prawie nową butelkę topu Seche ;( I tak musiałam się przeprosić z resztką topu Sally No Chip, który nieco zmasakrował mi wykończenie. Niestety mam już końcówkę i delikatnie rzecz ujmując - ciężko nim cokolwiek pokryć. Zatem z wczorajszego zdobienia nie do końca byłam zadowolona, bo widzę w nim smugi, a tego baaaardzo nie lubię...
Ale skoro się wczoraj namęczyłam z malowaniem, to pokażę co i jak :)
 


 
Jeśli chodzi o wykonanie - to na kciuku i serdecznym palcu użyłam granatowego piasku Sally Hansen Sugar Coat nr 270 Laughie Taffy, na nim kropka niebieskiego piasku Loreal Color Richie nr 861 Azur Salopette (na butelce dodatkowo napisali Jeans Effect - mnie się to jednak z dżinsem nijak nie kojarzy;) i na wierzch srebrny ćwieczek.
Na reszcie pazurków wykonałam gradient niebieskimi lakierami Essie: Rock the Boat, Lapiz of Luxury i Avenue Maintain, a następnie ostemplowałam pięknym granatem Kure Bazaar Rock Star. Do steplowania użyłam płytki m65, kupionej w Born Pretty Store. Przykryłam resztką topu Sally i niestety stemple się nieco rozmazały... Normalnie pewnie bym je poprawiła, ale kompletnie nie miałam wczoraj na to czasu. I tak zostało (do wieczora, bo już mnie w oczy kłuły niedociągnięcia;)
Dziś mam zatem już nowe mani, też robione w pośpiechu, ale pokaże je Wam dopiero wieczorkiem!
Tymczasem pozdrawiam gorąco
Kasia