piątek, 21 listopada 2014

Leather nails i pepitka

Hej!
Mam dziś nieco więcej czasu, więc postanowiłam (znowu) poodrabiać zaległości ;)
Na początek mam dla Was zdobienie, które zrobiłam w poniedziałek i wytrzymało u mnie tylko 1 dzień... Niestety przez moją przygodę z samochodem (czyt. jeszcze jeżdżącym złomem) złamałam sobie 2 paznokcie i chcąc nie chcąc musiałam zmienić mani. Przynajmniej miałam czas we wtorek, żeby zająć się malowaniem na projekt u Frambuesy...
Ale poniedziałkowe mani zdążyłam obfocić, więc mam Wam teraz co pokazać:
 





Mój sprzęt:


Do wykonania mani użyłam lakierów Wibo: beżowego 1 Coat Manicure nr 18 i czerwonej skórki Leather Nail Polish nr 2. Do stempli wykorzystałam czarny lakier Sally Hansen CSM Onyx i płytkę QA81, kupioną w sklepie Born Pretty Store, a która w całości prezentuje się tak:
Dodatkowo czerwoną skórkę ozdobiłam czarnymi kryształkami, również kupionymi w BPS: KLIK
Ostemplowane paznokcie pokryłam topem, a skórzane zostawiłam saute, żeby nie popsuć faktury tego lakieru. Ogólnie mani bardzo mi spasowało i trochę było mi żal tak szybko się z nim pożegnać, ale cóż...
 
Na pocieszenie we wtorek doszły do mnie różne cuda:)
- przesyłka z nowym setem płytek Bundle Monster, którą możecie kupić tu: KLIK za jedyne 12,99$
- 2 płyteczki i 2 karuzele z ozdobami od BPS, za które zapłaciłam w sumie 3 centy!!! płytkę z motywami świątecznymi dostałam gratis, resztę udało mi się kupić po 1 cencie :)
- duża płytka od Blueberry, którą można dostać na Allegro za 13,90: KLIK
- i na koniec zestaw kibica od Vipery - nagroda pocieszenia za udział w konkursie na FB
Trochę się tego nazbierało... Teraz mam szlaban na zakupy, ale czekam jeszcze na kilka drobiazgów z wyprzedaży od BPS. Będzie co testować w jesienne wieczory:)

 
Tylko znowu pytanie - od czego tu zacząć???
I z tym pytaniem zostawiam Was na chwilę... ale wrócę niebawem
Kasia