niedziela, 16 listopada 2014

Witrażowe stemple i kolorowy zawrót głowy

Hej dziewczyny!

Jak Wam minęła niedziela? Bo u mnie całkowicie leniwie, przynajmniej znalazłam chwilkę, żeby zrobić porządki z moimi dłońmi. Aż szkoda, że za chwilkę weekend się skończy i jutro trzeba znowu wracać do codziennej gonitwy...
Ale skoro dziś miałam troszkę wolnego czasu, mam okazję znowu podgonić z zaległymi zdobieniami. Jak wiecie (jeśli doczytałyście kilka postów wcześniej) dostałam ostatnio sporo nowych płytek z Born Pretty Store. Mają tak piękne wzory, że mam ochotę codziennie zmieniać mani i wypróbować wszystkie:)
Tym razem zaprezentuję Wam zdobienie z użyciem płytki BP-25, którą możecie kupić tu: KLIK, a prezentuje się tak:
Użyłam wzorku geometrycznego ze środka:
 





A to moi pomocnicy:

 
Więc po kolei: na palcu serdecznym i kciuku ograniczyłam się po położenia 2 warstw mojego nowego Sally Hansen X-treme Wear nr 620 Glam Fest. Jest to toper z delikatnym srebrnym brokacikiem i mnóstwem kolorowych błyszczących heksów. Niestety wbrew pozorom nie jest ich tak dużo, jak bym sobie życzyła i żeby uzyskać efekt j/w, musiałam posłużyć się wykałaczką i wyłowić pojedyncze heksiki, żeby później je pododawać...
Pozostałe paznokcie pomalowałam jedną warstwą Sally Hansen X-treme Wear nr 220 Celeb City (świetnie kryjącego - po jednej warstwie jest już super). Następnie czarnym Sally Hansen CSM Onyx odbiłam stemple, które później pokolorowałam lakierami China Glaze: różowym 179 Limbo Bimbo, pomarańczowym 729 Style Wars, zielonym 720 Paper Chasing i turkusowym 1007 Turned up turquoise. Na kociec jeszcze top, żeby wszystko nieco wygładzić. No i wyszło multikolorowo :)
 
Ciekawa jestem, czy Wam też kojarzy się to mani z witrażem? :)
I czy płyteczka się podoba? Bo według mnie jest świetna, zamierzam wykorzystać każdy wzorek (więc będziecie miały co oglądać w niedalekiej przyszłości :)
 
Na razie uciekam, wrócę po kolacji i jeszcze coś Wam pokażę
Kasia