wtorek, 30 września 2014

Tutorial: Peacock nails czyli jak namalować pawia

Ostatni post na dziś, czyli jak (w miarę szybko) namalować pawia.

Jako tło użyłam niebiesko-żółtego gradientu wykonanego lakierami Vipera Polka nr 23 i 40. Przy zdobieniu używałam lakierów:
- beżowego Vipera High Life nr 812
- brązowego Wibo Extreme Nais nr 541
- granatowego Sally Hansen Xtreme Wear nr 250 Blue It
- niebieskiego Vipera Polka nr 40
- zielonego China Glaze nr 720 Paper Chasing
- żółtego Vipera Polka nr 23
- złotego Inglot nr 224
Do zdobienia wykorzystałam kilka różnych pędzelków i sondy do kropeczek. W sumie całość zajęła mi ok godziny, przy czym najwięcej czasu zajęło schnięcie lakierów. Na następny raz użyję raczej farbek akrylowych, powinno być znacznie szybciej.
Oto co udało mi się zmalować:
 





Prawdopodobnie nie jest to najpiękniejszy pawik, jakiego widziałyście na paznokciach, ale mój pierwszy:))
A teraz szybka ściąga, jak robiłam to zdobienie, czyli tutek w skrócie:


Tutek robiony na szybko i widzę w nim kilka literówek, ale mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. W tej chwili mam w planach tylko szybki skok do łóżka, więc o jakichkolwiek poprawkach nawet nie myślę
Przesyłam buziaki i życzę miłej nocki
Kasia

Tutorial: Leather nails czyli jak uzyskać efekt skórzanych paznokci

Kolejny post z zaległościami:)
Tym razem chciałam pokazać Wam, jak szybko uzyskać ciekawy efekt na paznokciach tzn. leather nails. Do wykonania samego efektu skórzanych paznokci użyłam lakierów: beżowego Bell Air Flow  nr 707 i białego Sally Hansen CSM nr 841 Bleach Babe. Zdobienie wykonałam czarnym lakierem Wibo Leather nr 4 i złotym Inglot  nr 224
 




A teraz pora na tutka:
 

Samo wykonanie dość łatwe w obsłudze:) Przy nakładaniu warstw można zapomnieć o super staranności - szczerze mówiąc, im mniej się przyłożymy, tym lepszy i bardziej realistyczny efekt osiągniemy.
Mam nadzieję, że mój patent komuś się przyda:)
Pozdrawiam gorąco
Kasia

Watermarble i kropeczki w stylu seapunk

Nadrabiam zaległości weekendowe...
Szybki pościk z tym, co zdążyłam zmalować od ostatniego wpisu. Na pierwszy ogień zdobienie w stylu seapunk, które wykonałam korzystając z lakierów: liliowy OPI "A grape fit!", niebieski OPI "Can't find my czechbook" i seledynowy China Glaze "Highlight of my summer".
Na środkowym i serdecznym paznokciu wykonałam watermarble i ozdobiłam kropkami przy pomocy sondy. Pozostałe paznokcie ozdobiłam samymi kropeczkami:)
 


czwartek, 25 września 2014

Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...

Wracam śpiewająco:)
Korzystając z niebiesko-żółtego zestawu od Vipery zmalowałam 2 mani. I przez pół dnia chodziła za mną piosenka Dwa plus jeden "Chodź pomaluj mój świat"

Oto co zdziałałam przy pomocy 2 lakierów z zestawu Semiramida:

1. Na żółtej bazie zrobiłam niebieski gradient. Wykorzystałam załączoną do zestawu pacynkę, dzięki której wykonany gradient był dość precyzyjny i nie pobrudził mi skórek wokół paznokci:)) Dodatkowo na kciuku i serdecznym palcu dodałam kropeczki wykonane sondą. Całość utrwaliłam top coatem i voila - oto co powstało:





2. Tym razem zaczęłam od niebieskiej bazy, na której trochę od niechcenia maźnęłam żółte fale. Przykryłam top coatem i jeszcze przed jego zaschnięciem dodałam żółte i niebieskie cyrkonki, po 1 błękitnej półperełce i kilka kuleczek niebieskiego bulionu. Całość zajęła mi ok 20 minut:) Oto jak się prezentowała:




To tylko 2 z moich pomysłów, jak wykorzystać nowy zestawik:) Obydwa w zupełnie innym stylu - pierwszy na co dzień, drugi raczej wyjściowo. Sama nie wiem, który podoba mi się bardziej...
A Wam - który mani bardziej przypadł do gustu? A może macie jakieś fajne pomysły na takie połączenie kolorków? Z chęcią posłucham:))
Tymczasem zmykam już do spania
Przesyłam buziaki i gorąco pozdrawiam
Kasia

VIPERA zestaw Semiramida 14 - swatches & review

Hej!
Tym razem chciałam się podzielić wrażeniami z nowego zakupu.
Przechodząc wczoraj obok znajomej drogerii wpadł mi w oko fajny zestawik Vipery. Skuszona ceną (zaledwie 9,90 za 3 lakiery) zakupiłam takie oto cudeńka:

Zestaw ten nazywa się Semiramida 14 i w jego skład wchodzą 3 lakiery mini z serii Polka:
- żółty (opisany na stronce Vipery jako musztardowy) - nr 23
- niebieski 40
- oraz top coat z kolorowymi drobinkami Roulette 40 (są w nim zatopione asymetryczne drobinki w kolorach: niebieski, zielony, żółto/złoty, czerwony i fioletowy)
Każdy z lakierów ma pojemność 5,5 ml. Dodatkowo do zestawu dodane są paseczki do frencha oraz gąbeczkowa pacynka do wykonania gradientu.
 
 
Zestaw sprzedawany jest w małym srebrnym pudełeczku:

Na odwrocie pudełeczka są pokazane 3 przykładowe zdobienia (tak na wypadek, gdyby którejś z nas brakło pomysłów;)

Jeśli chodzi o same lakiery - testowanie zaczęłam od żółtego. Niestety zadowolona nie byłam... Nałożyłam 3 warstwy i pomimo tego wciąż widać było delikatne prześwity (zwłaszcza na serdecznym palcu). Na plus - lakier schnie dość szybko. Minus - z pewnością fakt, że do pełnego krycia potrzebne byłyby aż 4 warstwy.
Poniżej fotka, na której mam położone 3 warstwy (na czwartą już się nie skusiłam)
 


Następny w kolejce był niebieski - i tu ogromne zaskoczenie. Spodziewałam się, że będzie z nim podobnie jak z żółtym, ale już po pierwszej warstwie było widać, że jest o niebo lepiej:) Do pełnego krycia wystarczyły mi 2 warstwy - po niespełna 10 minutach lakier był całkowicie wyschnięty!
Oto jak się prezentował na moich paznokciach: 



Pozostał mi do przetestowania jeszcze top Roulette 40. Tutaj zdecydowałam się, że pokombinuję z wzornikami i sprawdzę, na jakiej bazie będzie się prezentował najlepiej. I tak w szeregu do testowania stawiły się kolejno od lewej: czarny Sally CSM Onyx 903, złoty Sally DS Infinity Band 504, biały SALLY CSM Bleach Babe 841, żółty Vipera Polka 23, pomarańczowy China Glaze Style Wars 729, czerwony Sally CSM Right Said Red 570, różowy OPI Feelin' Hot-Hot-Hot!, fioletowy OPI Plugged-in Plum, granatowy Kure Bazaar Rock Star. niebieski Vipera Polka 40 i na koniec zielona China Glaze I'm with the Lifeguard:
 
 
I tak Rouette wylądował na całym szeregu lakierków. Oto jak się prezentuje:


Według mnie najlepiej na granacie, czerni oraz ku mojemu zaskoczeniu na bieli. Najgorzej na ciepłych kolorach - czerwieni, pomarańczu i różu - tutaj drobinki, jakby kompletnie zostały zgaszone.
Tak czy inaczej, uważam ten topik jako naprawdę ciekawy egzemplarz i z pewnością nie raz wyląduje na moich pazurkach:) Co mam nadzieję, będę miała okazję Wam pokazać.
 
Podsumowując - za niecałe 10 zł nabyłam fajny zestaw. Myślę, że byłby idealnym rozwiązaniem na wakacje - zabiera malutko miejsca, a można za jego pomocą wyczarować całkiem ciekawe wzorki (co pokażę za chwilkę w kolejnym poście).
 

 

Kraciaste stemple na Wibosiu:)

To trochę kontynuacja poprzedniego posta...
Jak pisałam przed chwilką lakier Wibo GS 2 nosiłam 2 dni i miałam jedynie lekko starte końcówki. Z powodu totalnego braku czasu na nowe malowanko, postanowiłam lekko zatuszować niedoskonałości szybkim zdobieniem. A co może być szybszego niż stemple?? No właśnie, chyba nic. Więc tym razem padło na płytkę QA84 - wybrałam wzorek w kratkę.

Poszperałam w zasobach wujka Google i znalazłam info, że ten wzorek to glencheck czyli krata księcia Walii.
Do stemplowania użyłam białego lakieru Sally Hansen CSM Bleach Babe (nr 841). Całość oczywiście pokryłam topem.
 
I oto co mi się udało zdziałać:



Wzorek całkowicie zatuszował przytarte końcówki i przedłużył noszenie wibosia o kolejne 2 dni:)
Mam nadzieję, że to ekspresowe zdobienie przypadło Wam do gustu

Do następnego razu!
Kasia
 
 


WIBO Glamour Satin nr 2 swatch & review

Dzisiaj chciałabym troszkę nadrobić zaległości i pokazać Wam lakier, który zakupiłam w ubiegłym tygodniu i od razu awansował do mojego TOP10:)
 
Mowa o lakierze Wibo Glamour Satin nr 2 o pięknym niebieskim odcieniu.
 

 
No właśnie odcień... niebieski z cudnymi drobinkami. W świetle dziennym bardziej stonowany granacik, w sztucznym zmierzający ku lazurowej zieleni. Na żywo - boski!!!
Parę słów o samym lakierze:
Lakier dorwałam oczywiście w Rossmanie, cena 6,99 zł za 8,5 ml. Buteleczka, jak to ostatnio lakiery z Wibo, czyli zgrabny prostopadłościan, z wygodnym średniej wielkości pędzelkiem. Do pełnego krycia wystarczają 2 cieniutkie warstwy. Myślę, że jedna grubsza też byłaby ok. Czas schnięcia według mnie jak najbardziej zadowalający. Nosiłam go 2 dni, praktycznie bez żadnego uszczerbku - na drugi dzień wieczorem miałam jedynie delikatnie starte końcówki. Moja absolutnie subiektywna ocena 5+ :)
 
Czas na fotki - tutaj w świetle dziennym:



 

 


i w sztucznym oświetleniu:


 
Na zdjęciach lakier bez top coatu. Jest delikatnie matowy - faktycznie przypomina satynę:) Mimo to widać w nim skrzące się drobinki. Po pomalowaniu nabłyszczającym topem mieni się niczym holoś. Sama nie wiem, w której odsłonie podoba mi się bardziej. Jedno jest pewne - w obu wersjach skradł moje serducho:))
Ciekawa jestem, czy Wy też skusiłyście się na tego satynka? I w której wersji go wolicie - solo czy z top coatem?

poniedziałek, 22 września 2014

Coming out:)

Hej!
Najwyższa pora się przedstawić:
Nazywam się Kasia i jestem lakieromaniaczką.

Uff, powiedziałam to:)
Mam nadzieję, że spotkam się ze zrozumieniem współuzależnionych i liczę na ich duchowe wsparcie.
Założenie bloga planowałam od dawna. No właśnie... planowałam i jakoś zacząć nie mogłam. Ale stało się, pierwszy post już ujrzał światło dzienne. Czyli najtrudniejszy pierwszy krok mam już za sobą. Przynajmniej w teorii. Mam nadzieję, że teraz pójdzie już z górki:)

W przyszłym miesiącu będę obchodzić swoją 2-gą osiemnastkę, a moja miłość do lakierów trwa już nieprzerwanie od... 20 lat... Żeby zobrazować o czym mówię (czy też piszę), poniżej fotka mojej lakierowej kolekcji:


I jeszcze jedna półeczka:


Trochę się tego nazbierało... Dla mniejszych wyrzutów sumienia - nie liczę, ile tych buteleczek mam. Mam jednak wielką ochotę zrobić remanent i przenieść kolorki na wzorniki, bo szczerze mówiąc zaczynam się już gubić. Może kiedyś mi się ta sztuka uda, kto wie?
Muszę najpierw zrobić porządek z moim nowopowstałym blogiem, co proste nie będzie, bo w tym temacie jestem kompletnym laikiem. Więc trzymajcie kciuki!!!

I w tym momencie naszło mnie pytanie: "Po co ci to Kaśka?" Na szczęście odpowiedź przyszła równie szybko: "Bo chcę! I już" A dlaczego? Bo uwielbiam wszystko, co dotyczy zdobienia paznokci - te cudowne kolorki i kwiatki i kropki i paski i kratki i panterki i zeberki i wszystkie możliwe wzory, które można wyczarować na paznokciach. I tą swoją pasją do zdobienia mam zamiar dzielić się z resztą świata:)

Zapraszam zatem na mojego bloga!!!

Poniżej moje sierpniowo-wrześniowe zdobienia:




 
 
Mam nadzieję, że się Wam spodobały. Obiecuję więcej:)
 
Przesyłam buziaki,
Kasia
Follow my blog with Bloglovin

niedziela, 21 września 2014

POLSKA górą!!!

Woooow!!! Polacy Mistrzami Świata:))



 
 
Jeśli ktoś to przeczyta, pewnie będzie się zastanawiał o co chodzi... Blog o paznokciach - a ja coś tu o piłce piszę. Ot cała ja;) Przedstawię się następnym razem.
Dziś królują nasze chłopaki:) Ale ja ich kocham!!! 
Poziom serotoniny w moich żyłach sięga zenitu. Chyba nie będę spała do rana. Znowu...
Może pomyślę co by tu zmalować - na paznokciach oczywiście (gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, po co ten blog powstał).

OK, na pierwszy raz chyba wystarczy.

No... może jeszcze na koniec bardziej na temat - mój dzisiejszy mani (przepraszam za jakość zdjęcia, robione telefonem, więc nie powala;)

Przesyłam buziaki i życzę miłej nocki
Kasia