czwartek, 27 listopada 2014

Trochę kwiatków... i znowu blacha ;)

Hej!
Dziś miałam wyjątkowo pracowity dzień, więc znowu będzie szybciutko. Nawet moje mani to tylko nieco podrasowane wczorajsze...







Dziś ograniczyłam się do namalowania kwiatków na moich blaszkach :) Użyłam tutaj lakieru China Glaze Turned up turquoise i farbek akrylowych. I to dziś wszystko, co zrobiłam na paznokciach:)
Za to jutrzejszy dzień przeznaczam na zdobienia, więc mam nadzieję, że jutro o tej porze będę Wam miała co pokazać
Przesyłam buziaki
Kasia

środa, 26 listopada 2014

Steel nails - efekt przypadkowy - blacha ryflowana na paznokciach ;)

Hej!
Dziś przychodzę na chwilkę z mega szybkim zdobieniem, bo na nic więcej czasu nie miałam...
Jak szybko to oczywiście ze stemplami w roli głównej - tym razem sięgnęłam po płytkę z kolekcji Bundle Monster z nowej kolekcji 2014 "Create Your Own". Do zdobienia wykorzystałam płytkę BM-606:
 
Wykorzystałam wzorek po lewej z zamiarem zrobienia stemplowej wersji sweterkowego mani. No właśnie - zamiar zamiarem, a wyszło coś zupełnie innego. Mój szacowny małżonek podsumował, że mam na paznokciach idealną blachę ryflowaną ;) Zresztą oceńcie same, co to mi wyszło:
 



 
Jeśli chodzi o wykonanie to bazę zrobiłam metodą saran wrap. Dość nietypowo, bo na biały lakier Sally Hansen X-treme Wear nr 300 White On położyłam ciapki w odcieniach szarości i srebra i całość pomęczyłam jednorazówką. Użyłam lakierów: szarego Avon Nailwear Pro+ P621, popielatego OPI Nein! Nein! Nein! OK Fine! i srebrnego Sally Hansen Xtreme Wear nr 220 Celeb City. Całość wygładziłam topem Wibo i ostemplowałam czarnym SH CSM Onyx (brak na zdjęciu, bo mi córa pokradła i znowu nie raczyła odłożyć na miejsce;).
 
No i wyszło to coś...
I jak? Blaszka? No bo do sweterka to się ma nijak ;)
Co by to nie było, całkiem mi się spodobało i do jutra na pewno będzie u mnie gościć.
 
A że miało być krótko, to już koniec - do jutra dziewczyny!!!
Kasia

wtorek, 25 listopada 2014

RITA ORA inspired nails

Hej dziewczyny!
Znowu wpadam tu po północy... widać to chyba dla mnie najlepsza pora, żeby zebrać myśli i napisać coś sensownego ;) Dziś mam dla Was mani, które ostatnio wypatrzyłam w nowym numerze Glamour u Rity Ora. Zrobiłam Wam skan, nie jest najlepszej jakości, ale widać co nieco:
 
 







Jako bazy użyłam białego lakieru Sally Hansen X-treme Wear nr 300 White On, resztę zdobienia wykonałam farbkami akrylowymi - narysowałam kratkę, którą następnie wypełniłam po ukosie. Tak dla jasności - użyłam czerwonej farbki, jednak na zdjęciach w świetle dziennym uporczywie wpadała w pomarańcz... wredna zołza nie miała ochoty na fotkach wyglądać jak należy...
Na koniec nałożyłam matujący top Orly Matte Top.

Mało mam tu opisywania, więcej było zabawy z wykonaniem - chyba każdy palec zaczynałam po 2 razy, tak mi się ręce trzęsły i moje pionowe linie za nic nie chciały trzymać pionu... Dobrze, że farbki można zmyć wodą, bo jakbym miała to wszystko malować lakierem, to chyba bym się poddała ;) Ale uparta ze mnie baba i po jakiejś godzinie obie rąsie były gotowe.
Przyznam szczerze, że z wykonania byłam średnio zadowolona, ale koleżankom się podobało, bo już 2 z nich stwierdziło, że MUSZĘ im takie namalować. No i się wkopałam;)
OKI, przesadzam z tym wkopaniem... z przyjemnością pomęczę ich pazurki :) A tak swoją drogą, to chyba muszę zacząć robić fotki moich zdobień u koleżanek. Miałabym co pokazywać... tylko kiedy bym to wszystko opisała... Na razie chyba jednak zostanę przy swoich pazurkach:)
Nie rozpisuję się więcej, bo choć dziś wena mnie nie opuszcza, przydałoby się wskoczyć wreszcie do łóżka.
Przesyłam buziaki
Kasia

poniedziałek, 24 listopada 2014

FISHTAIL BRAID NAILS - warkocz w zbożu :)

Hej dziewczyny!
Znowu tu wpadam o masakralnej porze... Ale stwierdziłam, że lepiej późno niż wcale ;)
Moje zdobienie przyszykowałam już kilka dni temu na projekt rozpoczęty przez Tip Top Nails South Africa na FB. Tematem drugiego już tygodnia były fishtail (braid) nails, czyli zdobienie z warkoczem (nie bardzo wiem, jakby to inaczej nazwać). To moja propozycja takiego zdobienia:
 





 

 
 
Warkocz wykonałam jak widać tylko na 2 paznokciach. Użyłam do tego lakierów Sally Hansen CSM: żółtego-musztardowego Butterscotch, jasnozielonego 430 Grass Slipper i brązowego 380 Haute Chocolate. Na pozostałych paznokciach zrobiłam gradient lakierami: Sally Hansen CSM nr 420 Yellow Kitty i 2-ma zielonkawymi OPI - jaśniejszym Don't Talk Bach to Me i ciemniejszym Uh Oh Roll Down the Window. Na gradiencie zrobiłam stemple korzystając z płytki BP-19, kupionej w Born Pretty Store (tu ponownie użyłam brązowego SH) i cienkim pędzelkiem dodałam żółte i zielone akcenty. Na wierzch top i zdobienie gotowe :)
Mam nadzieję, że się Wam spodoba, bo na dziś mam dla Was tylko tyle.
Do zaś,
Kasia

Born Pretty Store - nowe plytki i promocja w piąteczek!

Hej dziewczyny!
W BPS pojawią się nowe płytki... znowu same cudeńka ;)  W piątek będzie mega promocja... i jak tu nie skorzystać :)
Gdybyście miały ochotę zerknąć tu link: KLIK

niedziela, 23 listopada 2014

Christmas' songs nail art Challenge - It's Beggining

Hej dziewczyny!
Wracam z drugim dzisiejszym postem, miał być nieco dłuższy, ale mój internet dziś odmawia posłuszeństwa, więc będzie krótko i na temat ;)
Tym razem chciałam przestawić moją propozycję mani inspirowanego piosenką Michaela Buble - It's Beginning To Look A Lot Like Christmas. Jest to pierwsza z piosenek zaproponowanych przez Słonecznika na jej świąteczny projekt. Tu możecie znaleźć blog organizatorki: KLIK - serdecznie zachęcam do zerknięcia :)
Co do mojego zdobienia - inspiracją stało się dla mnie pierwsze ujęcie teledysku do piosenki Michaela - okno, przez które obserwujemy padający śnieg:
 

I moje zdobienie:







 
Fotki niestety pstrykałam późnym wieczorem, więc ich jakość pozostawia sporo do życzenia...
Co do samego wykonania - najpierw jako bazy użyłam białego SH X-treme Wear nr 300 White On. Następnie wykonałam niebieski gradient lakierami: Essie Rock the Boat i Lapiz of Luxury oraz Avon Gel Finish nr P824. Zdobienie białą farbką akrylową + na wierzch top.
Uff, zdążyłam ;) Lecę dodać link do Słonecznika
Przesyłam buziaki i życzę milutkiej nocki
Kasia 

LISI TYDZIEŃ - fox nails dla Cienia

Hej dziewczyny!

Mam dziś dla Was 2 posty - jeden taki ekspresowy, drugi nieco dłuższy :)
Na początek mój lisek przyszykowany na lisi tydzień ogłoszony przez Cień :) Jako, że nie wyobrażam sobie noszenia niczego prawdziwie lisiego - jedyne co mam do zaoferowania to oczywiście lisie mani:
 



 
Sam projekt nie jest autorski - podpatrzyłam u wójka Google ;) Autora jednak nie podam, bo podobnych zdobień jest masa i nie mam pojęcia, kto był pierwszy. Oczywiście nieco zmodyfikowałam pierwowzór.
Lakiery, których użyłam, są widoczne na fotce. Biała baza to SH nr 300 White On. Gradient wykonany lakierami w odcieniach pomarańczu: Avon Speed Dry+ Swift Sherbet, SH Xtreme Wear 150 Sun Kissed i 170 Hot Tamale. Drobne detale namalowane farbkami akrylowymi. Na wierzch top.
 
Tyle, jeśli chodzi o krótszy post. Jak tylko uporam się z fotkami, wrócę z postem zimowo-świątecznym na projekt u Słonecznika :)
Kasia

piątek, 21 listopada 2014

Sweater nails - sweterkowe mani idealne na jesień

Hej dziewczyny!
Wracam z obiecanym postem o godzinie powiedzmy... nieco późnawej ;)
Chciałabym pokazać Wam moje mani, które zrobiłam wczoraj zainspirowana zdobieniem Madzi - Lakierowniczki. Jej blog możecie pooglądać tu: KLIK, warto też zajrzeć do niej na FB: KLIK
 
A oto i moje mani:






Do wykonania użyłam 3 lakierów, które otrzymałam od Wibo za wygraną w konkursie halloweenowym - wszystkie z serii Chic Matte - nr 1 (kawa z mlekiem), nr 2 (beżyk) i nr 5 (buraczkowy?)
Samo wykonanie wbrew pozorom banalnie łatwe - najpierw lakierem 2-krotnie pomalowałam paznokcie, a następnie cienkim pędzelkiem naniosłam grubsze warstewki tworząc sweterkowe wzorki. Ot i cały sekret :)
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zakochana w tego typu zdobieniu :)
 
Przy okazji pochwalę się prezentami od Wibo, jakie dostałam w tym tygodniu. Oprócz 3 lakierów otrzymałam jeszcze 2 błyszczyki z serii Lip Sensation, tusz do rzęs Panoramic Lashes i poczwórną paletkę cieni w odcieniach brązów i beży. Muszę przyznać, że Wibo idealnie trafiło w mój gust. Sama pewnie bym nie kupiła tych kosmetyków, bo moje oczy w Rossmanie zazwyczaj kieruję w stronę lakierów, ale przydadzą się i to bardzo :)

 
Dobra dziewczyny, dziś już kończę Was zamęczać. Pora spać :)
Przesyłam buziaki,
Kasia

Leather nails i pepitka

Hej!
Mam dziś nieco więcej czasu, więc postanowiłam (znowu) poodrabiać zaległości ;)
Na początek mam dla Was zdobienie, które zrobiłam w poniedziałek i wytrzymało u mnie tylko 1 dzień... Niestety przez moją przygodę z samochodem (czyt. jeszcze jeżdżącym złomem) złamałam sobie 2 paznokcie i chcąc nie chcąc musiałam zmienić mani. Przynajmniej miałam czas we wtorek, żeby zająć się malowaniem na projekt u Frambuesy...
Ale poniedziałkowe mani zdążyłam obfocić, więc mam Wam teraz co pokazać:
 





Mój sprzęt:


Do wykonania mani użyłam lakierów Wibo: beżowego 1 Coat Manicure nr 18 i czerwonej skórki Leather Nail Polish nr 2. Do stempli wykorzystałam czarny lakier Sally Hansen CSM Onyx i płytkę QA81, kupioną w sklepie Born Pretty Store, a która w całości prezentuje się tak:
Dodatkowo czerwoną skórkę ozdobiłam czarnymi kryształkami, również kupionymi w BPS: KLIK
Ostemplowane paznokcie pokryłam topem, a skórzane zostawiłam saute, żeby nie popsuć faktury tego lakieru. Ogólnie mani bardzo mi spasowało i trochę było mi żal tak szybko się z nim pożegnać, ale cóż...
 
Na pocieszenie we wtorek doszły do mnie różne cuda:)
- przesyłka z nowym setem płytek Bundle Monster, którą możecie kupić tu: KLIK za jedyne 12,99$
- 2 płyteczki i 2 karuzele z ozdobami od BPS, za które zapłaciłam w sumie 3 centy!!! płytkę z motywami świątecznymi dostałam gratis, resztę udało mi się kupić po 1 cencie :)
- duża płytka od Blueberry, którą można dostać na Allegro za 13,90: KLIK
- i na koniec zestaw kibica od Vipery - nagroda pocieszenia za udział w konkursie na FB
Trochę się tego nazbierało... Teraz mam szlaban na zakupy, ale czekam jeszcze na kilka drobiazgów z wyprzedaży od BPS. Będzie co testować w jesienne wieczory:)

 
Tylko znowu pytanie - od czego tu zacząć???
I z tym pytaniem zostawiam Was na chwilę... ale wrócę niebawem
Kasia