środa, 31 grudnia 2014

Zimowy Projekt - Tydzień 5 - Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Hej moje Kochane!!!

Dziś ostatni wpis w tym roku :) W krótkim poście moje zdobienie przygotowanie na Zimowy projekt Asi z bloga asiulcowaa, w którym będę miała przyjemność dziś występować :D Mam cudną kobaltową sukienkę upolowaną w Asosie (na którą czaiłam się ze 4 m-ce, czekając na przeceny;) - jest absolutnie prosta, więc moje mani dziś bardziej strojne. A co! Sylwester jest tylko raz (w tym roku). A więc dziewczyny - moje sylwestrowe mani:
 






 
W telegraficznym skrócie: na spód srebrny Sally Hansen X-treme Wear nr 20 Celeb City, następnie czarną farbką akrylową namalowane odcięcia - half moony i boczki. Wypełnienie kobaltowym lakierkiem z zestawu Wibo Posh Box i na całość (z pominięciem moonów) czarne koronkowe stemple - tu lakier Sally Hansen CSM Onyx i płytka BP-02 ze sklepu BPS. Całe mani przykryte matującym topem Orly Matte Top i ozdobione srebrnym ćwieczkiem z BPS.
Tyle dziewczyny!
 
Przy okazji chciałam Wam wszystkim życzyć cudownego Nowego Roku! Życzę Wam, aby 2015 r okazał się dla Was wyjątkowo szczęśliwym, pełnym miłości i spełnienia marzeń czasem :))
Przesyłam ogrom buziaków
i do usłyszenia już w 2015
 
Kasia
 

wtorek, 30 grudnia 2014

Zimowy Projekt - Tydzień 4 - Wesołych Świąt ;)

Hej!

Dziś w ekstra skrócie - moje ostatnie w tym roku świąteczne zdobienie... nieco po czasie, ale cóż - świątecznie czasu brakło na opisanie ;) Tym razem zdobienie przygotowanie na Zimowy projekt Asi z bloga asiulcowaa:
 







 
Baza to złoty Inglot nr 224. Choinka zmalowana ciemnozielonym Zoya Cynthia i podrasowana typowo świątecznym gliterkiem China Galze Glitter All The Way, dodatkowo pokolorowana gwiazdka z karuzelki z ozdobami z BPS. Na reszcie paznokci stempelkowe naklejki w dwóch wersjach kolorystycznych. Jak widać ponownie w użyciu była płytka B. loves plates B.01 geometry is perfect i chevronkowy wzór. Tu znowu wykorzystałam Zoyę i Chineczkę oraz dodatkowo czerwony Astor Perfect Stay 303/250 Rojo Passion. Całość przykryta topem dla wyrównania powierzchni (choć na kciuku i tak widać nierówności;)
Tyle w temacie świąt - jutro (a właściwie to już dziś) wrócę z moim świeżo przygotowanym sylwestrowym mani
Buziaki,
Kasia

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Christmas' songs nail art Challenge - Silent Night

Hejka dziewczyny!

Mam dziś dla Was zdobienie, które wykonałam już ponad tydzień temu, ale przez święta kompletnie nie miałam czasu go opisać... Chyba większość z nas miało mały świąteczny poślizg w publikowaniu postów, a teraz widzę ich całe mnóstwo. Moje postanowienie na dzisiejszy wieczór to maraton po Waszych blogach - strasznie jestem ciekawa, co tam ostatnio zmalowałyście :D
A wracając do mnie, to na dziś mam dla Was mani na projekt u Słonecznika :) Minął szósty tydzień, w którym królowała kolęda Cicha noc. Dla mnie idealna wigilijna noc, to taka z mnóstwem śniegu za oknem. A że w ten dzień zima do nas jeszcze nie raczyła zaglądnąć, postanowiłam zmalować swoje śnieżynki na paznokciach. Tym razem jednak nie korzystałam ze stempelków, ale postanowiłam puścić wodze wyobraźni i poszalałam malując śnieżynki własnoręcznie :)
Zapraszam do oglądania:







Jak widzicie ograniczyłam się do użycia 2 lakierów Lovely. Muszę się też tu przyznać, że dobór lakierów wyszedł przez przypadek, bo akurat weszłam na fanpage Lovely na FB i przypomniałam sobie o konkursie świątecznym... Mam nadzieję, że Słonecznik się na mnie nie pogniewa, ale postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i zgłosiłam tą pracę do konkursu (w ostatniej chwili, bo mani skończyłam chyba godzinę przed jego zakończeniem). W każdym razie lakiery, jakich użyłam to Lovely UV Shine nr 7 i Top Jewels nr 4. Na małym paznokciu ograniczyłam się do położenia warstwy toppera na lakierze, na pozostałych wybierałam drobinki i przyklejałam je w wybranych miejscach. Zajęło mi to więcej czasu niż namalowanie wszystkich śnieżynek farbką... Ale tak to sobie wymyśliłam na początku i jak już zaczęłam, to sama przeklinałam mój pomysł. Tym nie mniej wyszło całkiem fajnie i efekt końcowy mnie zadowolił.
OK dziewczyny - dziś tyle, lecę czytać Wasze blogi :D
Buziaki
Kasia

sobota, 27 grudnia 2014

ZBIOROWE MALOWANIE II - tydzień 5 - prezent marzeń... czyli wyczekane płytki od B.

Już jestem:)

Skoro się poświątecznie rozpędzam z pisaniem, to przedstawiam ciąg dalszy projektu Zbiorowe Malowanie II Alinki z bloga Lilang Baso. Tydzień piąty właśnie się kończy i tym razem inspiracją miał być prezent marzeń :D
A jaki może być najlepszy prezent dla zdobienio-paznokcio-maniaczki? No więc... ostatnio płytki! I to nie byle jakie, bo o tych marzyłam odkąd się pojawiły :) Mój Mikołaj czy też podkładacz prezentów podchoinkowych spisał się na medal i tak stałam się mega szczęśliwą posiadaczką całego zestawu płyteczek od B. :))) Nie mam pojęcia, kiedy przetestuję wszystkie wzorki, ale już wiem, że to jedne z moich absolutnie najukochańszych płytek - super wzory, rewelacyjnie się odbijają i choć cena może zwalić z nóg, to warte są każdej złotówki:)
No dobra... mój wymarzony prezent już znacie. Pora na pierwsze zdobienie z jego użyciem:) Oczywiście nie mogłam się zdecydować, jaki wzorek pójdzie na pierwszy ogień, więc poszły dwa...
Oglądajcie:







Jako bazy użyłam białego Wibo Extreme Nails nr 25. Następnie stalowym Sally Hansen X-treme Wear Midnight Sky odbiłam jodełkowe stemple z płytki B.01 geometry is perfect. A później dołożyłam jeszcze czerwone kwiatki z płytki B.02 flower power - tu użyłam czerwonego OPI Danke Shiny Red. Na koniec top i po małej cyrkonce, kupionej w sklepie Born Pretty Store
Zdobienie towarzyszyło mi całe święta :) I muszę przyznać, że choć dość proste i szybkie w wykonaniu bardzo mi się podobało. A płytka B.02 w kwiatki jest najpiękniejszą płytką, jaką mam :))
OK, koniec pisania, jutro wracam z nowościami!
Buziaczki
Kasia
 

ZBIOROWE MALOWANIE II - tydzień 4 - inspired by a song

Hej dziewczyny!

Jak tam po świętach? Mam nadzieję, że miło spędziłyście te świąteczne chwile :D Ja zrobiłam sobie przerwę od blogowania, nawet tu nie zaglądałam, choć kusiło ;)
Ale już wracam... oczywiście ze sporą dawką zdobień. I tak zacznę od projektu Zbiorowe Malowanie II zorganizowanego przez Alinkę z bloga Lilang Baso. Najpierw zaległe zdobienie na ubiegły tydzień... Inspiracją poprzedniego tygodnia miała być świąteczna piosenka. Dla mnie numer jeden świątecznych songów to od lat "All i want for christmas is you" śpiewana przez Mariah Carey. Stara ale jara :) Chyba każda z Was zna doskonale ten kawałek? Na pewno!
Moje zdobienie jest wzorowane na stroju Mariah - czyli mamy czerwień i norweskie wzorki:






Czerwony to Orly Forever Crimson, a na nim ręcznie malowane norweskie wzorki i matujący Orly Matte Top. Biały sweterkowy wzorek wykonałam Wibo Extreme Nails nr 25.
Nie będę się tu rozpisywać, bo zaraz wracam ze zdobieniem na kolejny tydzień projektu Alinki :)
Kasia

niedziela, 21 grudnia 2014

Zimowy Projekt - Tydzień 3 - Coraz bliżej święta

Hej dziewczyny!

Dziś będzie megaekspresowo - pokazuję co zmalowałam i zmykam :) A do pokazania mam zdobienie przygotowane na Zimowy projekt Asi z bloga asiulcowaa. Trzeci tydzień "Coraz bliżej święta" - u mnie mani, które nazwałam "pierwsza gwiazdka" :)






Baza to cudny granatowy satynek Wibo Glamour Satin nr 1, który dostałam od przyjaciółki (sama polowałam na niego 2 m-ce;). Srebrne sopelki to wygrzebany w starociach, ale nadal sprawny lakier Oriflame VeryMe Night Fever. Gwiazdeczka z karulezki kupionej w BPS
Topu tym razem brak, bo nie chciałam popsuć matowego efektu
I to tyle, jeśli mi się uda, to przed Wigilią jeszcze coś napiszę :)
Buziaki,
Kasia
 

piątek, 19 grudnia 2014

Christmas' songs nail art Challenge - Christmas Lights

Hej dziewczyny!

Obiecałam jeszcze jeden post, więc wracam - będzie krótko i na temat, bo oczy mi się już same zamykają... Tym razem kolejne mani na projekt u Słonecznika :) To już piąty tydzień i tym razem temat przewodni to "Christmas Lights". Widziałam już kilka zdobień przygotowywanych przez dziewczyny i początkowo chciałam podobnie jak one zmalować choinkowe lampki. Postanowiłam jednak pójść w nieco innym kierunku i zwrócić oczy ku tradycji, więc u mnie... - zresztą zobaczcie same:






Tak widać u mnie zamiast lampek światła dostarczają świeczki... Uwielbiam taki wigilijny klimat, gdy późnym wieczorem przed pasterką gasimy w domu wszystkie światła (i obowiązkowo inne przeszkadzacze jak TV czy komputer) i zostawiamy tylko palące się świeczki. Dla mnie takie chwile to kwintesencja świąt - możemy się skupić na sobie nawzajem, porozmawiać z dzieciakami o wszystkim i niczym, podojadać smakołyki, które co roku piecze moja ciocia... mniam. Tak dla mnie święta to zapach choinki, topiących się świeczek i ciasteczek cioci Uli :)
I znowu się rozgadałam, a miało być krótko ;)
Wracając na ziemię - co do zdobienia: baza to złoty Inglot nr 224, pokryty dodatkowo brokatowym topem LCN (numeru to on chyba nie ma). Zdobienie zmalowane farbkami akrylowymi i przykryte topem. I tyle - kończę już
Buziaki
Kasia

Zimowy Projekt - Tydzień 2 - Dzwonki dzwonią

Hej dziewczyny!

Coś ostatnio kompletnie nie mam czasu na pisanie postów... Może uda mi się nieco podgonić w weekend, bo projektowe zdobienia tylko czekają, aż je wreszcie tu pokażę...
Ale do rzeczy :) Na początek chciałam Wam pokazać moje zdobienie przygotowane na Zimowy projekt Asi z bloga asiulcowaa. Hasło na drugi tydzień to "Dzwonki dzwonią". Dodam, że teraz trwa już trzeci tydzień... więc ten post ma tygodniowe opóźnienie, ale cóż - lepiej późno niż wcale ;)

Nie rozpisując się to moje zdobienie:






Jako bazy użyłam czerwonego lakieru Astor Perfect Stay 303/250 Rojo Passion, którego u góry ozdobiłam złotym brokatem China Glaze 1048 Blonde Bombshell i malunkami wykonanymi farbkami akrylowymi. Na koniec pociągnęłam wszystko topem i dodałam kilka złotych łezek, kupionych w BPS
W temacie tego zdobienia to wszystko, postaram się jeszcze dodać jeden post, to może i napiszę kilka słów więcej ;)
A na razie trzymajcie się ciepło
Kasia
 

wtorek, 16 grudnia 2014

Aztec nails - dla odmiany dziś odskocznia od projektów :)

Hejka dziewczyny!

Ale mam dziś cudny dzień :)) Przeżyłam w południe mały szok - weszłam na FB, a tam przez nockę przybyło mi 100 nowych fanów. Sprawdzałam kilka razy, czy to nie pomyłka, ale chyba nie, bo od tej pory przybyło ich kolejnych 70... Nie udzielam się jakoś specjalnie i byłam tym totalnie zaskoczona. Oczywiście pozytywnie zaskoczona:) No w każdym razie "jestem wstrząśnięta nie zmieszana" ;))
Ale nie o tym miałam dziś pisać...
Moje czekoladowe mani musiało zniknąć, choć nosiło mi się je bardzo dobrze i usłyszałam kilkanaście przemiłych komentarzy pod jego adresem (głównie na zakupach w Rossmanie, a jakże;). Z dumą dodam, że nic sobie nie kupiłam, wpadłam tylko po dodatki do prezentów dla najbliższych i oparłam się pokusie choćby najmniejszego lakierowego zakupu.
 
OK tyle na wstępie, a teraz najważniejsze, czyli co tam dziś zmalowałam:)
No dobra tu też muszę jeszcze dołożyć małe co nieco (rozgadałam się dziś...) Od jakiegoś czasu podglądam bloga modowego Wiktorii (bo nie samymi pazurkami człowiek żyje) - zabawne, że jest w wieku mojej córki, ale podoba mi się to co robi, bo robi to z pasją :) Moje dzisiejsze zdobienie jest zainspirowane sweterkiem, który pokazywała na swoim blogu jakąś chwilę temu, a który strasznie mi się podoba (mam nadzieję, że Mikołaj to przeczyta, sic!). Oto on:
 
 
Gdyby ktoś miał ochotę zaglądnąć do Wiktorii, to zapraszam na jej bloga: KLIK oraz FB: KLIK
 
A teraz najwyższa pora na mnie i moje dzisiejsze mani:
 







 
Jeśli chodzi o wykonanie to 2 paznokcie pomalowałam turkusowym China Glaze Turned up turquoise. Na pozostałych paznokciach mam białe Wibo Extreme Nails nr 25 i azteckie wzorki. No właśnie... wzorki. Byłam przekonana, że mam w zapasach płytkę ze stempelkami w takie azteckie cuda, a tu klapa - ani jednego wzoru... I tak pozostało mi wszystko zmalować ręcznie. No więc wzięłam czarna farbkę akrylową i pędzelek i wymalowałam lewą rękę. Trwało to może pół godziny. Została tylko druga ręka... masakra, męczyłam się z nią prawie 2 godziny. Dobrze, że farbkę można łatwo zmyć wodą, bo poprawiałam chyba ze dwadzieścia razy. Widać lekkie niedociągnięcia, ale poprawiać już nie będę ;) Na koniec dodałam jeszcze top matujący Orly Matte Top. No i wreszcie gotowe:)
Mam nadzieję, że się Wam podoba!
Przesyłam buziaki
Kasia