środa, 14 stycznia 2015

CHANEL inspired nails - dla odmiany dziś bardziej elegancko :)

Hej dziewczyny!

Mam dziś lenia... Foty naszykowałam, ale zamiast wziąć się do pisania postu, cały wieczór przesiedziałam na FB. Mózg mi się już lasuje ;)
Ale obiecałam, że coś tu dziś wrzucę, więc JESTEM i staram się napisać coś sensownego.
 
Dziś noszę jeszcze wczorajsze mani, ale pokażę Wam zdobienie z ubiegłego tygodnia, którego nie zdążyłam wcześniej opisać. Bardziej eleganckie, bo na służbową imprezę. Taka luźna interpretacja a'la Chanel:
 




 
Nie chciałam wystartować na poważną imprezę z tęczą na paznokciach, więc postawiłam na niezawodną czerń. Oczywiście musiałam przemycić trochę zdobień, bo przecież bez nich nie byłabym sobą ;)
I tak: czarna baza na wszystkich paznokciach to Sally Hansen CSM Onyx. Na wskazującym i małym palcu dodałam cieniutką warstwę złotej mgiełki Sally Hansen CSM 854 Starcrossed, która w połączeniu z czernią bosko lśniła (fotki niestety kompletnie tego nie oddają). Na pozostałych paznokciach nałożyłam matujący top Orly Matte Top i złote kropeczki wykonane lakierem inglot nr 224. Dodatkowo na kciuku złota blaszka (prawie oryginał;), kupiona chyba 2 lata temu na Allegro.
Do tego mała czarna, tusz na rzęsy i błyszczyk na usta (szczyt moich możliwości w kwestii makijażu;) i byłam gotowa.
 
Prawie jak mój post w tej chwili :)
Zmykam już, bo zaraz zacznę pisać totalne bzdury
Buziaki,
Kasia