niedziela, 18 stycznia 2015

Red & Gold Nails - czyli zdobienie w kolorach na życzenie :D

Hej dziewczyny!

Dziś ze spóźnionym postem... Miał być wczoraj wieczorem, ale nawiedził mnie tabun znajomych, no i czasu brakło na skończenie pisaniny...
Post o moim zdobieniu sprzed 3 dni, więc niebawem możecie się spodziewać kolejnego, bo u mnie już zmiana:) Zgodnie z podpowiedziami na FB wybrałam czerwień i złoto - te kolorki miałyście ochotę u mnie zobaczyć :D
Zatem zapraszam do oglądania!
 





 
Wybrałam ciemniejszą czerwień, właściwie to ciekawy odcień wina Avon Gel Finish P813. Na wskazującym i małym palcu dodałam złoty brokacik. Na serdecznym i kciuku mam złote stemple, do których użyłam mojego pierwszego lakieru typowo stemplowego, który otrzymałam w prezencie od BPS. Powiem Wam tak - jestem nim absolutnie zachwycona :)) Do tej pory stemplowałam zwykłymi lakierami, bo nie czułam potrzeby zakupu takiego specjalnie przeznaczonego do stempli... Teraz mam porównanie i jeśli chodzi o złoty kolor - to ten maluszek jest bezkonkurencyjny. Zresztą popatrzcie na fotki - idealnie odbity, mocno napigmentowany, a co za tym idzie po odbiciu bardzo intensywny, dokładnie jak w buteleczce. Po prostu rewelka :D Jeśli miałybyście ochotę go przetestować, to można go kupić tu: KLIK. Do stemplowania użyłam płytki BP-L003 też z BPS - do kupienia tu: KLIK. Na środkowym palcu nie bardzo miałam pomysł co zrobić, więc trochę od niechcenia machnęłam złotego ruffiana i dosztukowałam 3 złote ćwieczki (oczywiście też kupione w BPS;) Jeśli korci Was zakup w BPS, to skorzystajcie z mojego kodu rabatowego XGL91, dzięki czemu zaoszczędzicie 10% :D
 
A pisząc o BPS, to pewnie już widziałyście, jakie cuda nam znowu szykują... Kuszą strasznie :D 
 
http://www.bornprettystore.com/show.php?filter=new_arrivals&cid=652)
 
 OK, niezłą dziś robię im reklamę... Ale co mam poradzić, to mój ulubiony sklep z paznokciowymi cudami... Szkoda, że nie mają sklepu stacjonarnego w Polsce - chyba byłabym tam codziennie :D
Dobra dziewczyny, starczy tej komercji - niebawem wrócę z nowym zdobieniem, w którym dla odmiany nie użyłam niczego zakupionego w BPS ;))
Buziaczki,
Kasia