niedziela, 22 marca 2015

Marcowy Projekt CZTERY ŻYWIOŁY - tydzień 3: Ziemia

Hej hej :))

Po mega przerwie w pokazywaniu zdobień - wreszcie wracam! W kolejce do publikacji na blogu czeka 6 różnych mani... Nie będę ich przedstawiać w kolejności chronologicznej i trochę namieszam z projektami w najbliższych dniach... ale mam nadzieję, że uda mi się nieco podgonić z pisaniem;)
Na pierwszy ogień postanowiłam wystawić zdobienie przygotowane na 3 tydzień Marcowego Projektu CZTERY ŻYWIOŁY, który wymyśliła Asia z bloga Joannaa Lifestyle. Tym razem żywiołem ma być ziemia... Nie ukrywam, że tego tygodnia obawiałam się najbardziej. Ziemiste mani... brrr... nic sensownego nie przychodziło mi do głowy :( Brązowy gradient? Pewnie byłoby OK, ale po zimie nie mam ochoty na takie bure zdobienia. Na szczęście w piątek dostałam olśnienia:)) Przecież ziemia to też kamienie, a te mają piękne barwy. Długo myślałam, jaki kamień wybrać i wreszcie mój wybór padł na taki nieco swojski, kojarzący się nieodłącznie z Bałtykiem - bursztyn! Tak, pomysł wydał mi się ciekawy, ale jak przenieść fakturę bursztynu na paznokcie?
Zanim Wam zdradzę, na jaki pomysł wpadłam, pokażę fotki:) Same oceńcie - udało się?







I jak? Mam nadzieję, że się Wam podoba, bo ja zakochałam się w efekcie :) Tak bardzo, że dziś mam na paznokciach kolejny kamień szlachetny :D Jaki? Na razie zostanie to tajemnicą, ale zdradzę tylko, że zmalowałam go na projekt Sabi, więc będzie "na bogato" :))

Gdyby ktoś z Was miał ochotę odtworzyć efekt głębi na paznokciach - odsyłam na bloga Anetki: notcopyacat.blogspot.com :) Aneta pokazuje tam taki efekt na kropkach. U mnie są to ciapki i nieregularne linie, tym nie mniej zasada ta sama.

A więc jak to było u mnie? Krok po kroku mniej więcej tak: 
Baza to 1 warstwa pomarańczowego China Glaze 729 Style Wars - jest to średnio kryjący lakier, normalnie potrzebuje 3 warstw do pełnego krycia, daje natomiast fantastyczny efekt żelowych paznokci. Na tej bazie zrobiłam nieregularne ciapy żółtym Zoya Pippa i brązowo-miedzianym Sally Hansen Haute Chocolate - dodatkowo rozmazałam je gąbeczką. Całość przykryłam cieniutką warstwą pomarańczowej chinki. Gdy już podeschła, cienkim pędzelkiem namalowałam nieregularne linie - udające pęknięcia wewnątrz bursztyna. I ponownie dałam warstewkę chinki. 
Na dobitkę brązowym lakierem SH zrobiłam ruffiany i dołożyłam kropeczki. Całość przykryłam żelowym topem, żeby jeszcze podkreślić efekt. I gotowe :D

Hope you like it - girls & boys :))

Buziaki,
Kasia