czwartek, 16 kwietnia 2015

Paski, kropki i róże czyli totalny misz-masz :)

Hej dziewczyny :)

Muszę się Wam przyznać, że leń mnie straszny ostatnio dopadł... Tradycyjnie tylko w kwestii pisania, bo paznokcie gołe przecież być nie mogły ;) Choć poświątecznie straciły kilka mm... Żeby było zabawniej - przeżyły prawdziwy maraton w trakcie porządków przedświątecznych i było OK, a tuż po świętach - jeden nieprzemyślany ruch i 3 paznokcie poszły w niepamięć. Chyba tak mi było pisane... A szczęście rosną jak szalone, więc niebawem powrócę do mojej ulubionej długości. A tymczasem pokażę Wam jeszcze zdobienie sprzed "wypadku" ;)







Pomysł na mani zaczerpnęłam u Pauliny z bloga Paulina's Passions. Post z poniższym zdobieniem możecie znaleźć tu: KLIK


Rzadko inspiruję się czyimś mani tak "wprost", ale pomysł na to zdobienie jest tak dopracowany, że nie widziałam potrzeby zmian niczego... No dobra, nie do końca - u mnie 2 paznokcie w każdej ręce są całe czarne. Nie byłabym sobą, gdybym jednak czegoś nie zmieniła ;))
Paulina na swoim blogu pokazuje, jak zrobić takie mani, więc kogo interesuje tutorial, zachęcam do zerknięcia na jej stronkę! Co do mojego mani to do jego zrobienia użyłam lakierów: białego Wibo Extreme Nails nr 25, czarnego Golden Rose Rich Color nr 35, złotego Inglot nr 224, i dwóch różowych Sally Hansen z serii CSM: jasnego nr 510 I Pink I Can i ciemnego nr 414 Cherry Cherry Bang Bang!
Tyle kobitki na dziś, obiecuję Was już tak nie zaniedbywać w najbliższym czasie ;)

Buziaczki,
Kasia