piątek, 30 stycznia 2015

Nail Stamping Challenge - Week 3: Blue & Green

Hej dziewczyny!

Dziś udało mi się wcześniej znaleźć troszkę czasu na pisanie :) No więc nadrabiania zaległości ciąg dalszy...I jak w tytule - chciałam Wam pokazać zdobienie na trzeci tydzień projektu stemplowego Lory - tym razem w kolorach niebiesko-zielonych:






Paznokcie w odcieniach zieleni to u mnie dość niecodzienny widok, ale skoro nadarzyła się okazja, to są ;) Wyszło trochę w świątecznym klimacie... tak mi się przynajmniej wydaje.
A teraz po kolei: na dobry początek ulubione tło do stempli w moim wykonaniu czyli gradient. Użyłam do niego 3 lakierów: niebieskiego Orly Skinny Dip, jasnozielonego Julep Leah, i ciemniejszej zieleni od Safari. Gotowy gradient pociągnęłam cudnym topikiem Orly Prisma GLS Silver. I na koniec stemple - czarne, zrobione niezawodnym Sally Hansen CSM Onyx. Wykorzystałam już po raz kolejny płytkę BP-L003, zakupioną w sklepie Born Pretty Store. Możecie ją kupić tu: KLIK w cenie 5,99$. Dodatkowo nieostemplowane paznokcie ozdobiłam zielonymi kwadracikami z karuzelki też z BPS - do kupienia tu: KLIK w cenie 3,95$ (dostępne są 4 wersje kolorystyczne tych karuzelek). Tradycyjnie - zachęcam do skorzystania w trakcie zakupów z mojego kodu XGL91 - korzystając z niego dostaniecie 10% rabatu :))

http://www.bornprettystore.com/
 
Jeśli chodzi o moje zdobienie, to właściwie już wszystko. Zachęcam też do obejrzenia prac innych dziewczyn biorących udział w projekcie - wystarczy kliknąć na linki poniżej!
Przesyłam buziaki,
Kasia
 

zBLOGowani.pl

Zimowy Projekt - Tydzień 7 - Zasnął dawno cichy las

Hej dziewczyny!

Właśnie się zorientowałam, że mój ostatni post napisałam prawie tydzień temu... wstyd mi... lenia miałam. Na szczęście tylko do pisania, bo w międzyczasie zrobiłam 3 zdobienia, no i zaglądałam do Was na blogi i FB :) Tylko jakoś nie bardzo miałam czas na skupienie i napisanie kilku sensownych zdań na temat moich pazurków...
No więc od dziś nadrabiam zaległości. Zacznę od tych największych, bo zdobienie, które dziś Wam pokażę naszykowałam na 7 tydzień Zimowego projektu Asi z bloga asiulcowaa. Dodajmy - projektu, który miał osiem tygodni, a już się skończył... Zatem mam jeszcze jeden tydzień w plecy ;)
Ale do rzeczy - tydzień 7 - "zasnął dawno cichy las" i moje zdobienie:
 




 
Ogólnie nie bardzo wiedziałam, co mam zrobić na ten projekt. Zima stanowczo mi się już znudziła na paznokciach, wolę teraz lekki powiew wiosny. Ale jak się już podjęłam udziału w projekcie, to należałoby go skończyć :) No i zmalowałam to, co widać - to taka uproszczona wersja mojego widoku z okna w sypialni (mam to szczęście, że mam las za płotem:)
Tło - to jak widać niebiesko-fioletowy gradient. Jako bazę pod niego użyłam białego Wibo Extreme Nails 25, a do jego wykonania: granatowego Sally Hansen X-treme Wear 250 Blue It, niebieskiego Essie Rock the Boat, liliowego Rimmel Salon Pro 312 Ultra Violet i ciemniejszego Inglot 956. Drzewa oprószone śniegiem zmalowałam farbkami akrylowymi, a na koniec całość przykryłam śnieżnym topem Lovely Top Jewels nr 4. No i tyle w tym temacie, tydzień 7 uważam za zamknięty ;)
 
Przesyłam buziaki,
Kasia

zBLOGowani.pl

środa, 28 stycznia 2015

Karnawałowy manicure w kolorach złota i czerni

Hej dziewczyny!

Obiecałam Wam wczoraj, że trochę ponadrabiam zaległości w blogowaniu, więc dziś wracam z nowym postem i nie nowym zdobieniem. Będzie jak w tytule - trochę złota, trochę czerni. Zdobienie, które chcę Wam pokazać przygotowałam na konkurs Wibo "Karnawałowy manicure". Konkursu niestety nie udało mi się wygrać, ale i tak jestem bardzo zadowolona, bo fanki Wibo oddały na mnie najwięcej głosów :)) Wygrały naprawdę bardzo ładne zdobienia, choć wydaje mi się, że jury konkursu kierowało się głównie tym, czy na fotkach jest butelka lakieru Wibo. Jestem szczerze zdziwiona, że wśród najlepszej trójki brakło pracy Gosi Kulikowskiej, w której zdobieniu się zakochałam. Jak mogli jej nie wybrać??? Jej praca jest absolutnie przepiękna <3.
Jeśli macie ochotę, to zapraszam do oglądnięcia wszystkich prac: KLIK
 
A to moja propozycja:
 




 
Dodam, że zdobienie skończyłam tuż przed północą, kilka minut przed zakończeniem konkursu ;) Na stronce Wibo jest zdjęcie świeżego mani w sztucznym świetle, tutaj mam fotki pstryknięte następnego dnia w południe.
A teraz mały opis co-i-jak :)
Jak widać na fotce wyżej w 100% użyłam lakierów Wibo. Dwa paznokcie pomalowałam czarnym lakierkiem z posh-boxa (użyłam go też do stempli). Na 3 paznokciach mam gradient w odcieniach złoto-brązowych. Jako bazy pod niego użyłam beżowego lakieru 1 coat manicure nr 18, a do samego gradientu: Glamour Nails nr 5 i 2 oraz Extreme Nails nr 543. Na to stemple, do wykonania których posłużyłam się płytką Qgirl-030, kupioną w Born Pretty Store. Możecie ją kupić tu: KLIK za cenę 2,99$. Złote ćwieczki, które użyłam do przyozdobienia pomalowanych na czarno paznokci pochodzą z karuzelki z ozdobami też z BPS: KLIK. Gdybyście miały zamiar skusić się na zakupy w tym sklepie, to korzystajcie z mojego kodu XGL91 - dostaniecie 10% rabaciku :)
 
Na dziś tyle dziewczyny i chłopcy (tak, tak, mam jednego stałego czytelnika płci męskiej:))
Przesyłam buziaki
Kasia
 
 

czwartek, 22 stycznia 2015

Nail Stamping Challenge - Week 2: Black & White

Hej dziewczyny!

Masakra o jakiej ja porze piszę posty... Będzie szybko i na temat, bo przydałoby się wreszcie położyć. A że jestem już spóźniona z prezentacją tego zdobienia, to muszę to zrobić i kropka.
Więc jak w tytule - tydzień drugi projektu stemplowego Lory - tym razem w kolorach B&W:
 





Jak zobaczyłam, jakie kolorki mają być w tym tygodniu, to od razu wiedziałam, że na pierwszy ogień pójdzie płytka od B. Loves Plates B.03 Mind Blown. Pomysł był - białe tło i psychodeliczne wzorki. OK i tu się zaczęły schody... Pomalowałam paznokcie białym lakierem i ostemplowałam czarnym, a tu MatMaja pokazuje swoje mani na FB;) I co? No i to, że wybrałyśmy niemal te same wzorki. Ale że pora była już konkretna (czyli moja prawie normalna - gdzieś tak po północy;) stwierdziłam, że na zmianę nie mam już ochoty. Robienie fotek standardowo zostawiłam sobie na rano, ale pogoda była kapryśna i tak mi się odwlekło do obiadu. Po obiedzie wzięłam aparat i kaput - znowu nie działa. W telefonie aparat wariuje od tych biało-czarny wzorów i kompletnie nie mogę zrobić zdjęć. I tak mi zeszło prawie do wieczora. Tymczasem przed spankiem odpalam aparat - a ta cholera działa. Ot, taka złośliwość rzeczy martwych. Ale myślę sobie - jest nadzieja, foty zrobię rano. I prawie mi się udało, tylko dwudniowe mani - no same wiecie - idealne już nie było... Wniosek z tej przygody wyciągnęłam taki, że widocznie muszę coś zmienić ;) No i powstało to, co widzicie na fotkach.
Została biała baza, ale tylko na 3 paznokciach. Użyłam niezawodnego białaska Sally Hansen CSM Bleach Babe. A żeby nie było tak monotonnie zrobiłam gradient szarym Avon Nailwear Pro+ P621 i czarnym Sally Hansen CSM Onyx. Później ostemplowałam na czarno, korzystając z płytki od B. Dwa paznokcie po prostu pomalowałam na czarno i wszystko przytopowałam matującym Orly Matte Top. Całość robiona w tempie ekspresowym, bo nie miałam w planach robienia mani o 7 rano... Jak widzicie nie poczekałam, aż stemple porządnie wyschną i nieco mi się rozmazały. Ale cóż, nie zawsze musi być na tip-top... Zrobiłam fotki i popędziłam w świat ;) Po powrocie pomyślałam, że fajnie wyglądałyby tu jeszcze jakieś kwiatki. I tak powstała wersja ostateczna, którą na szczęście już bez przygód udało mi się obfocić :D
 Uff... ale się rozpisałam ;) A miało być krótko...
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i że to, co napisałam ma sens, bo jak to piszę, to już mi się literki same przestawiają na ekranie.
 
Przesyłam buziaki,
Kasia

http://www.nailwonderland.hu/2015/01/nail-stamping-challenge-felhivas.html
 

środa, 21 stycznia 2015

Esy-floresy czyli malowane stemple

Hej dziewczyny!

Moje dwa ostatnie dni to ciągła gonitwa, nawet mani robiłam w biegu. Dzięki Ci Boże za geniusza, który wymyślił stemple! Bez ich pomocy moje paznokcie byłyby dziś gołe ;)
Jak widzicie znowu piszę po północy, więc będzie szybciutko. Tym razem chciałam Wam pokazać moje drugie zdobienie przygotowane na konkurs Essence:
 




 
Jako baza posłużył mi najjaśniejszy z lakierów Essence z powyższej fotki tj. Multi Dimension nr 70 Makes me weak. Do gradientu i kolorowania stempli wykorzystałam też Floral Grunge nr 01 Be Flowerful i Colour&Go nr 93 C'est la vie!. Same stemple odbiłam brązowawym Wild Craft nr 03 Mystic Lilac (i znowu pytam - skąd ta nazwa???). Wykorzystałam fragment płytki XIUYA-13 zakupionej u Blueberry (płytka wzorowana na słynnych MoYou i jak to z podróbkami bywa - jakościowo nieco gorsza, choć daje radę i wzorki są super:)
Na całość oczywiście top (którego brak na fotce) i po małej półperełce z Born Pretty Store
 
Podobnie jak ostatnio mam prośbę - jeśli się Wam podoba i macie konto na FB, to będę bardzo wdzięczna za głosik na moją pracę :D Banerek poniżej przeniesie Was na stronkę konkursową:
https://www.facebook.com/essence.cosmetics.polska/photos/a.435423246528071.1073741825.373145246089205/753945151342544/?type=1&theater
 
Z góry dziękuję :D
Buziaczki,
Kasia

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Funny dots bo mam ochotę na kropeczki!

Hej dziewczyny :))

Dziś zdobienie z kropeczkami, bo dawno ich u mnie nie było. A tak mnie jakoś naszła ochota.
Jest to zdobienie przygotowane na konkursik Essence, który ogłosili na FB, więc problem z wyborem lakierów miałam ograniczony do kilkunastu sztuk. Tyle na plus, bo nie musiałam się tym razem modlić przed półką i zastanawiać, co wybrać ;) Postawiłam przed sobą wszystkie lakiery Essence i wybrałam z nich 3, które użyłam w zdobieniu. I dziś chciałam Wam zaprezentować pierwsze ze zdobień (bo mam dwa) na konkurs:
 




 
Jak widzicie udało mi się zrobić całe zdobienie lakierami Essence :) Niebieski to Colour&Go nr 55 Let's Get Lost. Na nim brązowe kropeczki wykonane lakierem Wild Craft nr 03 Mystic Lilac (skąd oni wzięli tą nazwę, to nie wiem;). Do moonów użyłam Floral Grunge nr 01 Be Flowerful. Na całość top - już nie z Essence, bo takiego nie posiadam ;)
No i tyle w temacie kropeczek. Jeśli się Wam podoba i macie konto na FB, to będę bardzo wdzięczna za głosik na moją pracę :D albo obydwie, bo druga też tam jest, ale o niej następnym razem!
Banerek poniżej przeniesie Was na stronkę konkursową:
https://www.facebook.com/essence.cosmetics.polska/photos/a.435423246528071.1073741825.373145246089205/753945151342544/?type=1&theater
 
Co prawda lajki podobno nie mają decydować o wyborze zdobienia, ale szczęściu trzeba trochę pomóc ;) Więc z góry dziękuję :)
Przesyłam buziaki i do jutra
Kasia

niedziela, 18 stycznia 2015

Red & Gold Nails - czyli zdobienie w kolorach na życzenie :D

Hej dziewczyny!

Dziś ze spóźnionym postem... Miał być wczoraj wieczorem, ale nawiedził mnie tabun znajomych, no i czasu brakło na skończenie pisaniny...
Post o moim zdobieniu sprzed 3 dni, więc niebawem możecie się spodziewać kolejnego, bo u mnie już zmiana:) Zgodnie z podpowiedziami na FB wybrałam czerwień i złoto - te kolorki miałyście ochotę u mnie zobaczyć :D
Zatem zapraszam do oglądania!
 





 
Wybrałam ciemniejszą czerwień, właściwie to ciekawy odcień wina Avon Gel Finish P813. Na wskazującym i małym palcu dodałam złoty brokacik. Na serdecznym i kciuku mam złote stemple, do których użyłam mojego pierwszego lakieru typowo stemplowego, który otrzymałam w prezencie od BPS. Powiem Wam tak - jestem nim absolutnie zachwycona :)) Do tej pory stemplowałam zwykłymi lakierami, bo nie czułam potrzeby zakupu takiego specjalnie przeznaczonego do stempli... Teraz mam porównanie i jeśli chodzi o złoty kolor - to ten maluszek jest bezkonkurencyjny. Zresztą popatrzcie na fotki - idealnie odbity, mocno napigmentowany, a co za tym idzie po odbiciu bardzo intensywny, dokładnie jak w buteleczce. Po prostu rewelka :D Jeśli miałybyście ochotę go przetestować, to można go kupić tu: KLIK. Do stemplowania użyłam płytki BP-L003 też z BPS - do kupienia tu: KLIK. Na środkowym palcu nie bardzo miałam pomysł co zrobić, więc trochę od niechcenia machnęłam złotego ruffiana i dosztukowałam 3 złote ćwieczki (oczywiście też kupione w BPS;) Jeśli korci Was zakup w BPS, to skorzystajcie z mojego kodu rabatowego XGL91, dzięki czemu zaoszczędzicie 10% :D
 
A pisząc o BPS, to pewnie już widziałyście, jakie cuda nam znowu szykują... Kuszą strasznie :D 
 
http://www.bornprettystore.com/show.php?filter=new_arrivals&cid=652)
 
 OK, niezłą dziś robię im reklamę... Ale co mam poradzić, to mój ulubiony sklep z paznokciowymi cudami... Szkoda, że nie mają sklepu stacjonarnego w Polsce - chyba byłabym tam codziennie :D
Dobra dziewczyny, starczy tej komercji - niebawem wrócę z nowym zdobieniem, w którym dla odmiany nie użyłam niczego zakupionego w BPS ;))
Buziaczki,
Kasia

środa, 14 stycznia 2015

CHANEL inspired nails - dla odmiany dziś bardziej elegancko :)

Hej dziewczyny!

Mam dziś lenia... Foty naszykowałam, ale zamiast wziąć się do pisania postu, cały wieczór przesiedziałam na FB. Mózg mi się już lasuje ;)
Ale obiecałam, że coś tu dziś wrzucę, więc JESTEM i staram się napisać coś sensownego.
 
Dziś noszę jeszcze wczorajsze mani, ale pokażę Wam zdobienie z ubiegłego tygodnia, którego nie zdążyłam wcześniej opisać. Bardziej eleganckie, bo na służbową imprezę. Taka luźna interpretacja a'la Chanel:
 




 
Nie chciałam wystartować na poważną imprezę z tęczą na paznokciach, więc postawiłam na niezawodną czerń. Oczywiście musiałam przemycić trochę zdobień, bo przecież bez nich nie byłabym sobą ;)
I tak: czarna baza na wszystkich paznokciach to Sally Hansen CSM Onyx. Na wskazującym i małym palcu dodałam cieniutką warstwę złotej mgiełki Sally Hansen CSM 854 Starcrossed, która w połączeniu z czernią bosko lśniła (fotki niestety kompletnie tego nie oddają). Na pozostałych paznokciach nałożyłam matujący top Orly Matte Top i złote kropeczki wykonane lakierem inglot nr 224. Dodatkowo na kciuku złota blaszka (prawie oryginał;), kupiona chyba 2 lata temu na Allegro.
Do tego mała czarna, tusz na rzęsy i błyszczyk na usta (szczyt moich możliwości w kwestii makijażu;) i byłam gotowa.
 
Prawie jak mój post w tej chwili :)
Zmykam już, bo zaraz zacznę pisać totalne bzdury
Buziaki,
Kasia

wtorek, 13 stycznia 2015

Nail Stamping Challenge - Week 1: Pink & Yellow

Hej dziewczyny!

Dziś przychodzę z krótkim postem, pokazuję co dziś zmalowałam i zmykam :)
Ponieważ pokończyło się większość projektów, w których brałam udział, musiałam poszukać kolejnego :D I tak trafiłam na blog Lory i jej stemplowy projekt. Dziś się zaczyna - jeśli ktoś ma ochotę dołączyć, to w imieniu organizatorki serdecznie zapraszam! Banerek z boku bloga przeniesie Was na blog Lory :)
Tydzień 1 to kolory żółty i różowy. A to moja propozycja, w której oprócz żółtego i różowego przemyciłam białe stemple:
 





 
Jako baza - gradient wykonany lakierami: ciemnoróżowym China Glaze 179 Limbo Bimbo, jaśniejszym Sally Hansen CSM  I Pink I Can oraz żółtym Zoya Pippa. Na całość białe stemple wykonane lakierem Sally Hansen CSM Bleach Babe. Wykorzystałam moją nowiutką płytkę BP-007, zakupioną w sklepie Born Pretty Store. Na całość top i żółte półperełki też z BPS.
Płytkę możecie kupić w tej chwili w cenie 5,99$ tu: KLIK, a karuzelkę z półperełkami w cenie 5,23$ tu: KLIK. Gdybyście miały ochotę na któryś z tych produktów, skorzystajcie z mojego kodu zniżkowego XGL91, a otrzymacie 10% rabaciku :)
 
Buziaki,
Kasia

http://www.nailwonderland.hu/2015/01/nail-stamping-challenge-felhivas.html