wtorek, 31 marca 2015

Marcowy Projekt CZTERY ŻYWIOŁY - tydzień 4: Powietrze

Hej hej :))

Dałam Wam wczoraj odpocząć od siebie, ale już wracam ;) Dziś wieczorem serwuję zdobienie przygotowane na ostatni już tydzień Marcowego Projektu CZTERY ŻYWIOŁY, który wymyśliła Asia z bloga Joannaa Lifestyle.
Powietrze... chmurki na pogodnym niebie mogłyście u mnie już oglądać jakiś miesiąc temu. Więc tym razem dla odmiany mam niespokojne burzowe niebo z piorunami:






Bazą do tego zdobienia jest czarny lakier Golden Rose Rich Color nr 35, a na nim granatowo-niebieski gradient, który zrobiłam lakierami OPI Blue My Mind i Essie Avenue Maintain. Następnie holo topem Essence Effect Holo Graphics zrobiłam lekkie ciapki w środkowej części paznokci, no i same błyskawice - zmalowane farbką akrylową. Top na wierzch i zdobienie gotowe :)

Z publikacją tego posta idealnie się dziś wstrzeliłam w pogodę za oknem - u mnie właśnie szaleje burza. Zdecydowanie bardziej wolę jednak pioruny na paznokciach, zwłaszcza o tej porze roku, gdy marzy mi się już słoneczna ciepła pogoda. Mam nadzieję, że wiosna wreszcie się zlituje i przywita nas ciepełkiem :)
A na razie na ogrzanie przesyłam gorące buziaki,
Kasia

niedziela, 29 marca 2015

Projekt NAILART - tydzień 7: Brudna robota! water marble... wersja nr 2 :)

Hej dziewczyny :)

Obiecałam wczoraj, że jeśli znajdę chwilkę, to pokażę Wam moje drugie water marble zrobione w tym tygodniu :)) Chwilka się właśnie znalazła, więc spieszę z fotkami.
Tak pro-forma: zdobienie przygotowałam na projekt Sabi :D
Tym razem, podobnie jak ostatnio zrobiłam water-marblowe naklejki. Jeśli któraś z Was nie wie jeszcze, co i jak - odsyłam do mojego lutowego postu: KLIK
A teraz już bez zbędnej zwłoki zapraszam na fotki:







Jeśli chodzi o samo water marble - to naklejki zrobiłam używając 2 lakierów - żółtego Zoya Pippa i szaraczka Eveline nr 921. Żeby nie było zbyt nudnie dodałam różyczkowe stemple z płytki B.02 flower power. Zrobiłam je niezawodnym czarnym lakierem Golden Rose Rich Color nr 35. Na całość top... i gotowe :)
Ciekawa jestem, która wersja moich wodnych maczanek spodoba Wam się bardziej :) dajcie znać!

Buziaki,
Kasia

sobota, 28 marca 2015

Projekt NAILART - tydzień 7: Brudna robota! water marble... wersja nr 1 :)

Hej!

Mam chwilkę, więc nadrabiania ciąg dalszy :)) Na dziś mam naszykowane do pokazania jedno z dwóch zdobień, jakie przygotowałam na ostatni tydzień projektu Sabi.
Water-marble... brrr - jeszcze do niedawna na samą myśl o tej technice ciarki przechodziły mi po plecach. Na szczęście znalazłam swój sposób, aby ta mega brudna (i trudna) technika stała się nieco czystsza (i łatwiejsza:) Opisałam go dokładnie w tym poście: KLIK - jeśli zatem podobnie ja ja, nie lubisz zwykłego WM - zachęcam do przeczytania :) Być może ta technika przestanie być taka straszna i dla ciebie!
A teraz już zapraszam do oglądania fotek:







Do zrobienia zdobienia użyłam 3 lakierów: różowego China Glaze 179 Limbo Bimbo, granatowego OPI Unfor-Greta-Bly Blue i srebrnej mgiełki Nailslicks nr 276 Moonlight. Water marble wykonałam tylko na 3 paznokciach. Stwierdziłam, że zrobienie ich na 5 będzie przegięciem przy tej kolorystyce. I tak na 2 paznokciach wylądował sam róż, a następnie granatowe moony i kropeczki.
No i zdobienie gotowe. Tak mi się spodobało robienie WM tą techniką, że 2 dni po zrobieniu tego mani, ponownie sięgnęłam po wodne maczanki :) Widać nie taki diabeł straszny, jak go malują (pod warunkiem, że się go trochę oswoi;)
No ale kolejne mani musi poczekać na swoją kolej, żeby się Wam tu zaprezentować... może jutro? pożyjemy-zobaczymy ;))

A na razie przesyłam buziaki,
Kasia

czwartek, 26 marca 2015

Akcja Paznokciowa! Maszyna Losująca! Bajka - 101 dalmatyńczyków :)

Hej dziewczyny!

Dziś znowu będzie szybciutko, do pokazania mam zdobienie na projekt Frambuesy :)) W tym tygodniu tematem została "bajka". Ze względu na kompletny brak czasu nie przygotowałam jednak niczego nowego, ale mam zdobienie, którego nie pokazywałam na blogu, a które idealnie się tutaj wpisuje w temat. Jakiś miesiąc temu na prośbę mojego synka zmalowałam na paznokciach dalmatyńczyka (mój syncio kocha wszelkie psy;).
Zatem zapraszam do oglądania:






Na początek pomalowałam paznokcie delikatnie różowym lakierem Lovely Gloss Like Gel nr 172 (jest prawie przeźroczysty - widać go lekko na moonach i na kciuku). Następnie posłużyłam się białym Wibo Extreme Nails nr 25. Malunki zrobiłam farbkami akrylowymi i czerwonym piaskowym lakierem Lovely Baltic Sand nr 5. Na całość dałam jeszcze top matujący.
Chcąc nie chcąc musiałam to mani nosić cały weekend, mój Kubuś nie wybaczyłby mi, gdybym je szybciej zmyła ;) Dostałam pozwolenie na zmianę dopiero w niedzielę wieczorem, żebym nie musiała nosić go w poniedziałek w pracy... Jak to dobrze mieć dzieci :D

I tym miłym akcentem żegnam się z Wami :) Jak mi się uda, to jutro znów coś Wam pokażę, bo niepublikowane zdobienia zaczynają mi się piętrzyć ;))

Buziaki,
Kasia

Projekt u Aggi eN - tydzień 6: Imię... czyli M jak Marylin Monroe

Hej dziewczyny!

Wpadam dziś w przerwie - praca u mnie znowu zabiera mi większą część dnia i staram się jej choć ukraść te kilka minut, żeby tu do Was wpaść ;)
Chciałam Wam pokazać zdobienie, które czeka na publikację już 2 tygodnie... Zrobiłam je na projekt Państwa-miasta u Aggi eN - a dokładnie na ostatni tydzień tego projektu. Nie do końca byłam zadowolona z efektu końcowego i miałam zamiar zrobić coś innego. Ale najnormalniej w świecie czasu mi brakuje i do świąt z pewnością lepiej nie będzie. Zatem pokazuję, co mam:





Lakierów nie mamy tu dużo, bo tylko 2 :) Czarny to Golden Rose Rich Color nr 35, a biało-srebrnawy piaseczek to też Golden Rose - Holiday nr 70. Trochę poszłam na łatwiznę i po prostu zrobiłam stemple. Wykorzystałam 2 wzory - kwiatowy z płytki BP-02 oraz postać Marilyn z płytki BP-15. Obwódki zrobiłam czarną farbką akrylową, a na czarny lakier dodałam małą cyrkonkę. I tyle, na więcej się nie wysiliłam ;)

Gdybyście miały ochotę skusić się na płytki lub karuzelkę z cyrkoniami, to można je kupić w sklepie Born Pretty Store:
- płytka BP-02 kosztuje obecnie $2,99 i można ją kupić tu: KLIK
- płytka BP-15, koszt ten sam, do nabycia tu: KLIK
- karuzelka z cyrkoniami zawiera ok 400 sztuk w 4 rozmiarach, kosztuje $3,95 i jest tu: KLIK
inne fajniutkie rzeczy znajdziecie w dziale Nail Art, a z moim kodem rabatowym XGL91 Wasze zakupy będą lżejsze o 10% ;))


Oki-doki, na dziś tyle :)
Buziaczki,
Kasia

poniedziałek, 23 marca 2015

Projekt NAILART - tydzień 6: Na bogato! Biżuteria na paznokciach

Hej dziewczyny!

Znowu wracam do pisania o północy ;) Zaległości mam spore, nie chcę ich powiększać, zatem jak mam tylko chwilę - to piszę. No więc jestem:) Na dziś mam naszykowane do pokazania moje najświeższe zdobienie, naszykowane wczoraj na projekt Sabi. W tym tygodniu stawiamy na biżuterię na paznokciach. U mnie nie będzie to typowo bogate zdobienie - brak jakiejkolwiek cyrkonii czy tym podobnej ozdóbki. Będzie za to odwzorowanie mojego ulubionego biżuteryjnego kamienia, jakim jest turkus:) Generalnie z biżuterią jestem na bakier, rzadko można mnie zobaczyć w czymś więcej niż kolczyki. Dla turkusów robię wyjątek - kolczyków mam 3 różne komplety z tymi kamieniami, mam też piękny wisior, pierścionek i inne drobiazgi... Dziś dochodzą do tego jeszcze paznokcie :)









Trochę miałam zabawy z tym zdobieniem, ale po kolei:)
Na początek 4 paznokcie pomalowałam niebieskim OPI No Room for the Blues, następnie zrobiłam ciapki gąbeczką - srebrnym lakierem Sally Hansen X-treme Wear nr 220 Celeb City. No i przyszła kolej na zabawę ;) Pewnie się zastanawiałyście, co na zdjęciu powyżej robi odżywka w sprayu do włosów? No więc już wyjaśniam! Dla uzyskania efektu czarnych "żyłek" na turkusie zrobiłam water marble - ale nie takie zwykłe, bo na 1 paznokieć wystarczała mi 1 kropla czarnego lakieru Golden Rose Rich Color nr 35. Wkrapiałam tą kropelkę do wody, czekałam aż się rozpłynie i psikałam ją sprayem, dzięki czemu powstawały takie "żyłkowe" wzorki. Następnie - już jak przy zwykłym WM zamaczałam paznokcie w wodzie i po wyjęciu - miałam turkusy na paznokciach :) Całe szczęście, że niedawno odkryłam Peel Off od Miss Sporty - zabezpieczyłam nim skórki i nie musiałam ich później czyścić przez godzinę ;)
Został mi jeszcze akcent na serdecznym palcu. Tu postanowiłam się nieco więcej pomęczyć ;) Na dobry początek pomalowałam paznokieć na srebrny kolor. Następnie zrobiłam sobie kamyczek :D
Wykorzystałam w tym celu jednofazowy żel budujący Perfect Lady. A że nie noszę sztucznych paznokci i nie chciałam niszczyć swoich naturalnych - do wykonania kamyczka posłużyłam się tipsem o szerokości zbliżonej do mojego serdecznego paznokcia (chciałam aby kamyczek miał naturalne wgłębienie, a nie był płaski). Najpierw na tipsie zrobiłam wzór turkusa - dokładnie tak jak wcześniej na moich paznokciach. Zmywaczem pozbyłam się nadmiaru lakieru zostawiając tylko owalny fragment. Gdy lakier dobrze wysechł nałożyłam sporą kroplę żelu, formując kamyczek i utwardziłam go w lampie (36W, 2 minutki). Następnie przemyłam cleanerem, aby pozbyć się lepkiej warstwy i nadać żelowi błysk. Delikatnie odkleiłam kamyczek od tipsa i umocowałam na swoim paznokciu. Na sam koniec zostawiam sobie ozdobienie paznokcia wokół kamyczka - postanowiłam zrobić tu coś na wzór starego srebra... Cienkim pędzelkiem zamoczonym w srebrnym lakierze zrobiłam srebrne wywijaski, a następnie czarną farbką akrylową wycieniowałam nieco boki wywijasów, chcąc stworzyć wrażenie trójwymiarowości.
Mam nadzieję, że opisałam wszystko w miarę czytelnie ;)

Nie zanudzam już Was, życzę miłej nocki
Buziaki,
Kasia

niedziela, 22 marca 2015

Marcowy Projekt CZTERY ŻYWIOŁY - tydzień 3: Ziemia

Hej hej :))

Po mega przerwie w pokazywaniu zdobień - wreszcie wracam! W kolejce do publikacji na blogu czeka 6 różnych mani... Nie będę ich przedstawiać w kolejności chronologicznej i trochę namieszam z projektami w najbliższych dniach... ale mam nadzieję, że uda mi się nieco podgonić z pisaniem;)
Na pierwszy ogień postanowiłam wystawić zdobienie przygotowane na 3 tydzień Marcowego Projektu CZTERY ŻYWIOŁY, który wymyśliła Asia z bloga Joannaa Lifestyle. Tym razem żywiołem ma być ziemia... Nie ukrywam, że tego tygodnia obawiałam się najbardziej. Ziemiste mani... brrr... nic sensownego nie przychodziło mi do głowy :( Brązowy gradient? Pewnie byłoby OK, ale po zimie nie mam ochoty na takie bure zdobienia. Na szczęście w piątek dostałam olśnienia:)) Przecież ziemia to też kamienie, a te mają piękne barwy. Długo myślałam, jaki kamień wybrać i wreszcie mój wybór padł na taki nieco swojski, kojarzący się nieodłącznie z Bałtykiem - bursztyn! Tak, pomysł wydał mi się ciekawy, ale jak przenieść fakturę bursztynu na paznokcie?
Zanim Wam zdradzę, na jaki pomysł wpadłam, pokażę fotki:) Same oceńcie - udało się?







I jak? Mam nadzieję, że się Wam podoba, bo ja zakochałam się w efekcie :) Tak bardzo, że dziś mam na paznokciach kolejny kamień szlachetny :D Jaki? Na razie zostanie to tajemnicą, ale zdradzę tylko, że zmalowałam go na projekt Sabi, więc będzie "na bogato" :))

Gdyby ktoś z Was miał ochotę odtworzyć efekt głębi na paznokciach - odsyłam na bloga Anetki: notcopyacat.blogspot.com :) Aneta pokazuje tam taki efekt na kropkach. U mnie są to ciapki i nieregularne linie, tym nie mniej zasada ta sama.

A więc jak to było u mnie? Krok po kroku mniej więcej tak: 
Baza to 1 warstwa pomarańczowego China Glaze 729 Style Wars - jest to średnio kryjący lakier, normalnie potrzebuje 3 warstw do pełnego krycia, daje natomiast fantastyczny efekt żelowych paznokci. Na tej bazie zrobiłam nieregularne ciapy żółtym Zoya Pippa i brązowo-miedzianym Sally Hansen Haute Chocolate - dodatkowo rozmazałam je gąbeczką. Całość przykryłam cieniutką warstwą pomarańczowej chinki. Gdy już podeschła, cienkim pędzelkiem namalowałam nieregularne linie - udające pęknięcia wewnątrz bursztyna. I ponownie dałam warstewkę chinki. 
Na dobitkę brązowym lakierem SH zrobiłam ruffiany i dołożyłam kropeczki. Całość przykryłam żelowym topem, żeby jeszcze podkreślić efekt. I gotowe :D

Hope you like it - girls & boys :))

Buziaki,
Kasia

sobota, 21 marca 2015

Wreszcie WIOSNA!!! krótki post o konkursowym przywoływaniu wiosny :)

Hej dziewczyny!!!

Strasznie się zaniedbałam blogowo... niestety ostatnim tygodniem zawładnęła moja praca zawodowa i kompletnie nie miałam czasu na pisanie :( Na szczęście udało mi się znaleźć go na zdobienia, które mam nadzieję wkrótce uda mi się Wam pokazać:)
Ale - nie o tym miało być dzisiaj!

Bo dzisiaj 21 marzec i wreszcie mamy WIOSNĘ!!! Moją ukochaną porę roku, którą przez ostatni miesiąc przywoływałam razem z Wami:) Zatem dziewczyny - dzisiejszy post będzie poświęcony mojemu konkursikowi "Przywołujemy wiosnę" :))


Chciałam Wam przede wszystkim BARDZO, ale to BARDZO podziękować za tak liczny udział i wspaniałe prace, które wykonałyście:)) Uwierzcie, że pękam z dumy, że poświęciłyście swój czas i przygotowałyście tak piękne prace na mój konkurs. Zresztą same zerknijcie:




I co? Czyż to nie jedna z najpiękniejszych galerii, jakie widziałyście? :)) Według mnie - jak najbardziej. Tak mi się podoba, że musiałam się nią pochwalić na FB.

Niestety główna nagroda jest tylko jedna. Przed ogłoszeniem konkursu zastanawiałam się, czy przyznać nagrodę najlepszej pracy. Jednak wiedziałam, że - po pierwsze na pewno miałabym ogromny dylemat, jaką pracę wybrać. I po drugie - uczestniczki reprezentują różny poziom i co dla jednych jest łatwizną, od innych wymaga ogromu pracy. Więc niektóre osoby mogłyby się zniechęcić do wzięcia udziału w konkursie widząc jego poziom. Czyż nie? Chciałam, aby każda z Was miała równe szanse. Postanowiłam zatem zdać się na ślepy los i zwycięzcą ogłosić jedną "szczęściarę", której los dziś będzie sprzyjał:)

Nie trzymając Was w niepewności - tu proszę o fanfary - szczęściarą zgarniającą voucher $20 na zakupy w Born Pretty Store okazała się:


Kornelio - gratuluję i proszę Twoją mamę o kontakt mailowy :)
* info dla Was: Kornelia ma - UWAGA - 14 lat!!! Myślę, że jeszcze o niej usłyszymy w naszym paznokciowym światku :))

No dobrze - główna nagroda oddana. Pora jeszcze na moje wyróżnienia :) Naszykowałam małe prezenty - zgodnie z obietnicą w poście konkursowym. Przyznam szczerze, że z przyjemnością nagrodziłabym każdą z Was:) Niestety aż tylu nagród nie przewidziałam ;)
Postanowiłam za to zrobić 2 nieco większe paczuszki i nagrodzić dziewczyny, których prace po prostu POWALIŁY mnie na kolana. Myślę, że nie tylko mnie - sądząc po odezwie na FB zrobiły wrażenie na wszystkich:)

A zatem 2 nagrody za najbardziej niesamowite prace w konkursie przyznaję:

MADZI  z bloga http://onajednaichtrzech.blogspot.com/ - za najpiękniejsze paznokciowe zdobienie!
Magda - jesteś moim łanstrołkowym guru:) Kto jeszcze nie zna Madzi - niech pędzi na jej blog!


ANI z bloga http://color-forever.blogspot.com/ za absolutnie WYJĄTKOWĄ pracę, na widok której cieknie ślinka (choć nie wiem, czy miałabym serce zjeść taką śliczną babeczkę;)


Dziewczyny - czekam na maile od Was, ślijcie adresy ;)

Na koniec - DZIĘKUJĘ jeszcze raz wszystkim uczestniczkom! Jesteście niesamowite :))

Przesyłam buziaki,
Kasia

sobota, 14 marca 2015

Marcowy Projekt CZTERY ŻYWIOŁY - tydzień 2: Woda

Hej dziewczyny!

Wczoraj po raz pierwszy odczułam, co to znaczy piątek 13-tego... dzień pokonał mnie 3:0 :( padnięty komputer (więc opóźnienie w blogu znowu się zwiększyło), a na koniec dniówki złamany paznokieć... dobrze, że choć w prawej ręce, więc jakoś to przeżyję. Czekam na Harda od Semilaca, to może jakoś uda mi się uratować paznokcie, bo ochoty na mega krótkie nie mam...

Ale dziś już sobota, po 13-tym nie ma śladu ;)) Na dobry początek weekendu mam dla Was zdobienie przygotowane na marcowy projekt  cztery  żywioły, przygotowany przez Asię z bloga Joannaa Lifestyle. Tydzień temu było ogniście, tym razem pora na wodę. A że deszcz za oknem, mam takie deszczowe mani:







Bazą pod moje zdobienie jest biało-niebieski gradient, który zrobiłam lakierami: białym Wibo Extreme Nails nr 25, niebieskim Essie Lapiz of Luxury i granatowym OPI Blue My Mind. Po raz pierwszy wypróbowałam bazy peel off od Miss Sporty - i już wiem, że się pokochamy :)) Praktycznie nie musiałam domywać skórek po gradiencie! WOW - przydałaby się tylko większa buteleczka (najlepiej od razu litrowa;)
Krople wody zmalowałam farbkami akrylowymi - najpierw granatową zrobiłam obrysy, a następnie białą dodałam refleksy, dzięki czemu krople miały sprawiać wrażenie trójwymiarowych (na żywo tak właśnie było)... Całość utrwaliłam topem - ale nie takim zwykłym, tylko prezentem od Essence - topem z serii Effect - Holo Graphics. Miałam nadzieję, że podkreśli wrażenie trójwymiarowości. I nie zawiodłam się!!! Choć na zdjęciach efekt jest marny, na żywo top mienił się niesamowicie (tu musicie mi niestety uwierzyć na słowo, bo mój aparat to rzęch jakich mało;)

OK, dziś koniec pisania... Lecę na Wasze blogi ponadrabiać zaległości:)

Buziaki,
Kasia